poniedziałek, 16 lutego 2015

Shrove Tuesday

Już jutro na Wyspach wypada odpowiednik naszego tłustego czwartku, czyli Shrove Tuesday, zwany również Pancake Day. O zwyczajach obecnych w tym dniu pisałam w ubiegłym roku, link tutaj.

Dzisiaj kilka informacji na temat historii 'obchodów' tego dnia :) A na deser, nie, nie naleśniki niestety, ale za to dwa naleśnikowe idiomy;)




Jeśli wiecie, pamiętacie, albo sprawdziliście w poprzednim wpisie, na Pancake Day oprócz tego, że robi się naleśniki (ta tradycja ma już prawie 1000 lat), w niektórych miejscach w Wielkiej Brytanii są organizowane wyścigi z patelniami w dłoni.

Dlaczego akurat naleśniki?

W przeszłości podczas Wielkiego Postu (Lent), który rozpoczyna się dzień po Shrove Tuesday, pożywne (rich) jedzenie, w tym jajka, było zabronione. Jednym ze sposobów zużycia jajek, było zrobienie naleśników. 


Skąd wzięły  się wyścigi? 

Legenda z 1445 roku głosi, że gospodyni domowa z Olney (w Buckinghamshire), była tak zajęta robieniem naleśników, że dopiero dzwony kościelne przypomniały jej o wybraniu się do kościoła. Aby się nie spóźnić, wybiegła z domu z patelnią w ręku, podrzucając (toss) naleśniki, by się nie przypaliły. 

Nietrudno domyślić się, dlaczego najsłynniejszy wyścig naleśnikowy odbywa się właśnie w Olney ;D


Deser

1. as flat as a pancake - płaski jak deska

The land here is as flat as a pancake. Teren jest tutaj bardzo płaski.

2. the first pancake is always spoiled - pierwsze koty za płoty, (pierwsza próba lub produkt są zwykle porażką) 

Don't give up, the first pancake is always spoiled. Nie poddawaj się, pierwsze koty za płoty. 


Photo credit: chotda / Foter / CC BY-NC-ND

18 komentarzy:

  1. Zabawna historia z tym wyścigiem :) U nas dzisiaj też naleśniki, młodzież zażyczyła sobie ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie też nie mogłam odmówić ;) Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. O matko, tak cały facebook i twitter w naleśnikach :D
    I nie, do moon mission nie potrzeba żadnych sprzętów, więc zachęcam. Ja chociażby dla samej siebie, ciekawości ile mil nazbieram biorę udział. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba nie miałaś przesytu naleśników? ;P
      też jestem ciekawa wyniku, ale obawiam się, z moją dokładnością musiałabym mieć jakiś miernik ;)

      Usuń
  3. Ale jaja, a we Francji dzień naleśnika był 2 lutego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna hisoria z tymi wyścigami, wyobraziłam sobie jak zabawnie to musiało wygladać:-)
    www.odkrywajacameryke.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabawni zapewne musieli być faceci przebrani za gospodynie domowe.. ;)

      Usuń
  5. ja zawszę obchodzę, bo pancakes kocham!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś już czytałam o tym podrzucaniu naleśników :) fajne takie "święto"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, fajne, nie dość że można trochę pobiegać, to jeszcze pojeść ;)

      Usuń
  7. Bardzo podobają mi się te powiedzonka naleśnikowe:). Zdjęcia bardzo smakowite i widzę moje ulubione maliny, mniam, mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, a maliny też uwielbiam :D

      Usuń
  8. Bardzo podobają mi się te powiedzonka naleśnikowe:). Zdjęcia bardzo smakowite i widzę moje ulubione maliny, mniam, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te ich pancakes to chyba bardziej nasze placki niż naleśniki ;-). Ale oczywiście tłumaczy się jako naleśniki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Naleśnikiem też bym nie pogardziła. Chyba każdy kraj posiada jeden dzień związany z danym rodzajem jedzenia. Nie chodzi może o samą genezę powstania dania, ale popularność wśród społeczności i sympatię.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie w tym roku spokojnie, naleśniki tylko na własny użytek :-) ale nigdy nie zapomnę jak w zeszłym roku smażyliśmy naleśniki w szkole dla 50 dzieciaków z całego rocznika! Never again ;-)

    OdpowiedzUsuń