sobota, 25 października 2014

Jak upamiętnia się zmarłych w Anglii?

Słyszeliście o akcji "W 80 blogów dookoła świata"? Jeśli jeszcze nie, to macie dużo do nadrobienia!
Blogerzy językowi co miesiąc wspólnie ustalają temat, na który piszą koncentrując się na wybranym kraju, zgodnym z zakresem bloga. Niezwykle miło mi dołączyć do tej inicjatywy zrzeszającej polskich blogerów z całego świata.
"Jak w kraju X upamiętnia się zmarłych" jest tematem tej edycji. Nie trudno się domyślić, że tutaj przeczytacie o Anglii, natomiast na dole wpisu znajdują się linki do innych blogów biorących udział w akcji. Enjoy! :)




Wszystkich Świętych - Idziemy do pracy, odpoczywamy po pracy.

Kiedy zapytałam znajomą z Anglii, jak obchodzony jest dzień Wszystkich Świętych (All Saints' Day), zapytała czy to jest to samo co Halloween..  Z kolejną osobą poszło już bardziej gładko, bo przynajmniej wiedziała o jaki dzień chodzi ;) 
Jednak nie było łatwo uzyskać odpowiedzi na moje pytania. Odniosłam wręcz wrażenie, że są bezsensowne.. W Halloween to wiadomo, przebieramy się i idziemy na imprezę, ale co się robi w All Saints' Day? Nic. 
Zapytane przeze mnie osoby należą do kościoła anglikańskiego i nie są religijne. Niestety nie dotarłam do mniejszości, dla których All Saints' Day to nie tylko kolejny dzień w pracy.

Zarówno katolicy, tak i anglikanie obchodzą święto 1 listopada. Chociaż jeśli chodzi o anglikanów - nie zawsze. Jak czytamy z oficjalnych dokumentów Kościoła (klik), Święto Zmarłych można obchodzić również w niedzielę między 30 października, a 5 listopada - i w tym przypadku 1 listopada powtórnie można obchodzić uroczystość. Wynika to z faktu, że mało kto dodatkowo przyjdzie na mszę w tygodniu. 


Symbole związane z dniem Wszystkich Świętych

wiązka pszenicy
Hand of God -  ręka Boga
korona
symbole poszczególnych świętych


     Źródło zdjęć: 1,2


Dzień Zaduszny - All Souls' Day 

W Zaduszki modlimy się za zmarłych, szczególnie z naszych rodzin (w odróżnieniu od dnia Wszystkich Świętych, kiedy obchodzi się uroczystość właśnie świętych, często męczenników). Ten dzień tak jak i u nas, przypada 2 listopada.  W Kościele anglikańskim również jest uroczystością opcjonalną. Oczywiście zdecydowana większość Anglików spędza ten dzień podobnie jak dzień Wszystkich Świętych.

Jak było kiedyś?

Podczas średniowiecza biedniejsi ofiarowali modlitwę za zmarłych, w zamian za pieniądze, lub jedzenie tzw. soul cakes ('ciastka duszy'). Według wierzeń, dzięki każdemu zjedzonemu ciastku jedna dusza była uwalniana z czyśćca. Dzieci i biedni ludzie chodzący od drzwi do drzwi, dali najprawdopodobniej początek obecnemu zwyczajowi trick or treat (cukierek albo psikus). 
W XIX i XX wieku dzieci chodzące za ciastkami śpiewały zwykle pieśń, poniżej fragment:

A soul! a soul! a soul-cake!
Please good Missis, a soul-cake!
An apple, a pear, a plum, or a cherry,
Any good thing to make us all merry.
(...)
One for St. Peter, two for St. Paul
Three for Him who made us all.


A tutaj A'Soalin (Soul Cake) w wykonaniu Orli Fallon w rytmach celtyckich:



Jak wygląda soul cake?  W składnikach nie może zabraknąć przypraw tj. cynamon, gałka muszkatołowa, ziela angielskie, imbir i rodzynki, z których na wierzchu układa się krzyż. 
Internet jest wypełniony przepisami 'soul kejków', a dla tych, którzy chcieliby się pokusić i coś upichcić przykładowy link (klik).


     Źródło zdjęć: 1,2


Jak więc upamiętnia się zmarłych w Anglii?

Nie ma specjalnego dnia, w którym wszyscy maszerują na cmentarze. Przeważnie groby są odwiedzane w rocznicę śmierci lub urodzin zmarłego.  
Co zostawia się na grobach? Zależy co podobało się zmarłemu. Mogą być kwiaty, albo znicze.



            Źródło zdjęć: 12



Na koniec garść słownictwa związanego ze Świętem Zmarłych

cemetery  /ˈsem.ə.tri- cmentarz
deceased relatives /dɪˈsiːst/ - zmarli krewni
visit graves /ɡreɪv/ - nawiedzać groby
(grave) candle - znicz
light candles - zapalać znicze
bring flowers - przynosić kwiaty
chrysanthemum /krɪˈsænθ.ə.məm/  - chryzantema
mass - msza
prayer  /preər/ - modlitwa
purgatory  /ˈpɜː.ɡə.tər.i/  - czyściec



Poniżej lista linków do innych blogów biorących udział w akcji "W 80 blogów dookoła świata"


Francja:



Holandia:

Niemcy:



Norwegia:

Rosja:

Szwajcaria:


Szwecja:

Wielka Brytania: 

Wietnam: 

sobota, 18 października 2014

Liście w kolorach jesieni

Nareszcie nadeszła pora, kiedy można rozpływać się (rave about/over) na widok kolorowych liści. To jeden z głównych elementów, za które toleruję (bear) jesień.  Przy okazji spadających liści (falling leaves), przyjrzyjmy się słownictwu i zwrotom, które właśnie z nimi są związane.

Oprócz podstawowego znaczenia 'leaf'  (liść), może również oznaczać:

- kartkę (zwłaszcza w książce)
- składany blat stołu
- w slangu zioło, marihuanę

Inne słowa związane z liśćmi:

leaf mould [BrE] - kompost
bay leaf - liść laurowy (bobkowy)
leaflet - ulotka
leafy - pełen zieleni (teren)





Na koniec cztery idiomy/wyrażenia:

1. leaf through something - przekartkowywać strony

Before I entered the dentist's surgery, I nervously leafed through magazines. Zanim wszedłem do gabinetu dentystycznego, nerwowo przeglądałem magazyny.

2. turn over a new leaf - rozpocząć nowy rozdział w życiu

Apparently she's turned over a new leaf and learns English every day. Najwidoczniej rozpoczęła nowy rozdział w życiu i teraz codziennie uczy się j.angielskiego. 

3. take a leaf out of sb's book - brać z kogoś przykład

Don't take a leaf out of my book, because this won't bring you any good. Nie bierz ze mnie przykładu, bo nie wyjdzie ci to na dobre. 

4. shake like a leaf - trząść się jak liść

The students were shaking like a leaf before the English test. Uczniowie trzęśli się jak liście przed testem z j.angielskiego. (Miejmy nadzieję, że Was, Drodzy czytelnicy to nie czeka;)

sobota, 11 października 2014

O sobie samej - Liebster Blog Award

Dziś dość nietypowo, bo napiszę trochę o sobie. Zostałam nominowana przez Dianę z bloga o języku niemieckim do wzięcia udziału w Liebster Blog Award. To moje pierwsze podejście do tego typu zabaw. Na niektóre pytania trochę się rozpisałam, ale nie przedłużam już więcej i zapraszam do poczytania! :)


1. Jakie jest Twoje największe marzenie językowe? Jakiego języka chciałabyś się nauczyć, albo co jest Twoim ostatecznym celem językowym?

Od bardzo dawna podoba mi się  język francuski, a na studiach na lektoracie miałam okazję uczyć się jego podstaw. Moim marzeniem jest opanowanie tego języka w stopniu komunikatywnym, a tym samym zebranie dostatecznej ilości motywacji do samodzielnej nauki, lub do zapisania się na kurs. Może hamują mnie niesprecyzowane plany, co do używania w przyszłości tego języka..
W przypadku j.angielskiego, chciałabym nie spocząć na laurach (rest on my laures) i nie powiedzieć sobie, że osiągnęłam już potrzebny mi poziom i stopień wiedzy. Chcę się dalej rozwijać w tym kierunku :)

2. Gdybyś mogła pojechać tam, gdzie dusza zapragnie, bez względu na koszty, to jakie by to było miejsce?

Bardzo trudne pytanie, bo jest tyle miejsc, które chciałabym odwiedzić, że ciężko ograniczyć się tylko do jednego (albo przynajmniej do kilku..;) Poza tym nieograniczony budżet mógłby sprawić, że podróżowałabym etatowo...

Jednym z miejsc, w którym chciałabym pobyć jest Edynburg. Ze względu na całokształt; architekturę, krajobraz, no i szkocki akcent (!). 

Potem Francja z Paryżem - chciałabym wsiąknąć w klimat paryski (Parisian vibes) co najmniej na kilka dni, spędzić cały dzień w Luwrze i pochodzić wzdłuż Sekwany. 

Kolejne miejsce to Włochy - ważne budowle, fontanny, pomniki, na których bazuje historia sztuki; jezioro Garda, nad które planowałam kiedyś wyjazd (niestety zakończony niepowodzeniem); wąskie uliczki przypadkowych miast i moja ulubiona kuchnia włoska.


          Źródło zdjęć: 1,2,3

3. Jakie są Twoje 2 ulubione filmy?

Kolejne trudne pytanie...
Tak na prawdę najłatwiej było by mi się wypowiedzieć o 2 ulubionych filmach z każdej kategorii.. ;) Ranking postanowiłam ułożyć na podstawie ilości obejrzenia każdego z nich.

Mój absolutny zwycięzca pod względem czasu spędzonego na jego oglądaniu to Titanic. Na pewno było ponad 10 razy. Mimo, że w filmie zakochałam się w moich latach nastoletnich, cały czas i niezmiennie historia Jacka i Rose wzrusza mnie do łez (touches to tears).. Cóż, sentyment pozostał ;)

W kategorii komedia wybrałabym trylogię Powrotu do przyszłości, sporo razy widziałam na kasecie (! ;) część 2 i cały czas czekam aż w TV będą po raz kolejny nadawać cały cykl :)

Nie wytrzymam (znów..) i dodam jeszcze jeden, polubiony w latach dojrzalszych (po 20 roku życia) - Godziny ze Streep, Kidman i Moore. Muszę odświeżyć.



4. Jakie są Twoje 3 ulubione blogi i dlaczego?

- Design your life. Nie pamiętam jak tam trafiłam, ale od tego czasu zaczęłam śledzić ten blog (follow a blog), potem stopniowo inne. Oprócz tego, że zawsze lubię oglądać nowe projekty Aliny, zdjęcia czy poczytać rady wnętrzarskie, najbardziej cenię ten blog za motywacje do stworzenia swojego jedynego i niepowtarzalnego kalendarza. 

- Odkrywając Amerykę. Uwielbiam czytać o innościach w Stanach, z punktu widzenia Polki. Dzięki Kashience dowiedziałam się, że za Oceanem na autostradach jest specjalny, szybszy pas dla kierowców jadących z pasażerem, albo że można w markecie kupić ugotowane jajka (!) Poza tym, relacje z wielu podróży i zdjęcia są zawsze godne pozazdroszczenia ;) 

- Papagena - podziwiam wszelkie przeróbki krawieckie (clothing alterations) Kasi, potrafi uszyć sukienki jak u celebrytek ze zdjęcia, pięknie przerobić buty (np. ślubne to mój faworyt), zmienić charakter ubrania za pomocą kilku cięć i wykończeń. Ostatnio zachwycam się jej naszyjnikami-koliami.


5. 3 powody, dla których polecałabyś swój blog?

Nie przepadam za autoreklamą (self-promotion), ale żeby nie pozostawić pytania bez odpowiedzi..;) to powody przede wszystkim edukacyjne i po części rozrywkowe. Dla niektórych atutem  są tematy aktualne, zgodne z tym co się teraz 'dzieje'.


6. Najpiękniejsze miejsce, w którym byłaś?

Ateny. Port Pireus o świcie (at dawn), widok na miasto z Akropolu. Na razie moje wrażenia estetyczne nie zostały przebite niczym innym.




Po małym 'wywnętrzeniu'  kolej na moje nominacje, które wędrują do:

-Kashienki z Odkrywając Amerykę
-Autorki bloga angielski dla każdego
-Autorki bloga Love For France
-Dorotę z bloga o j.holenderskim

Lista pytań dla Was: (Jeśli nie jesteś na powyższej liście, a chciałabyś/chciałbyś wziąć udział w zabawie, czekam na komentarze z odpowiedziami!) 

1. 3 rzeczy, bez których nie potrafisz się obejść.
2. Jedno z Twoich marzeń, które już się spełniło.
3. 5 małych rzeczy, które Cię cieszą.
4. Filmy, których analizowanie (pod względem zawiłej treści, lub treści zmuszającej do przemyśleń) zeszło Ci dłużej niż zwykle.
5. Ulubione nietypowe danie.
6. Co chciałabyś robić za 5 lat?
7. Miejsce podróży, do którego lubisz wracać.

Jeśli nie macie ochoty ciągnąć dalej "łańcuszka", będzie mi miło jeśli po prostu odpowiecie na pytania (w komentarzach lub na swoich blogach), bez kolejnych nominacji :) Z niecierpliwością czekam na odpowiedzi!

niedziela, 5 października 2014

Top linki ubiegłego tygodnia

W tym cyklu 'top linków', znajdziecie oprócz odnośników do ciekawych artykułów kilka przetłumaczonych słówek z każdego z nich. Życzę miłej lektury :) 




1. Jak to jest lecieć samolotem w prywatnym apartamencie linii Singapore Airlines, który kosztuje (jedyne) 23.000 $? Dzięki relacji (klik) Dereka Lowa możemy sobie chociaż wyobrazić ;) 66 zdjęć z opisami, bardzo wciągające!

a suite /swiːt/ - apartament 
a savant (of) /ˈsæv.ənt/ - uczony, erudyta

2.  Ile jesteście w stanie zjeść na śniadanie?  Restauracja w Anglii serwuje takie, które zawiera 8000 kalorii! (rekomendowane dzienne spożycie kalorii to 2000-2500). Zobaczcie tutaj (klik) co oferuje szef kuchni ;)) Dalibyście rade?

a breakfast platter /ˈplæt.ər/ - taca, półmisek śniadaniowy
a serving /ˈsɜː.vɪŋ/  - porcja

3. Marketingowcy od promocji filmu "300:Rise of an Empire", który wychodzi na DVD nieźle się natrudzili. W Londyńskim metrze można było zobaczyć panów przebranych za Spartan, a tutaj (klik) można poczytać i zobaczyć dokładniej jak to wszystko wyglądało. 

siege /siːdʒ/- oblężenie 
unfazed by this /ʌnˈfeɪzd/- niewzruszony tym
a spear /spɪər/ - włócznia, dzida

4. Artykuł BBC na temat wizyt u dentysty (klik). Jak często powinniśmy tam zachodzić? Utarty przegląd co pół roku jest OK? A może jednak dałoby się rzadziej?

permanent teeth - stałe zęby
wisdom teeth - zęby mądrości
a filling /ˈfɪl.ɪŋ/ - plomba

5. To (klik) co każdy miłośnik pizzy powinien przynajmniej zobaczyć :D Co od teraz musicie mieć? ;)

a case /keɪs- obudowa
a tote /təʊt/ - torba


Źródło zdjęć: 1,2,3,4